Aktualności Strefy Siatkówki

Austriacy Doppler/Mellitzer przed MŚ w plażówce

19.06.2009, 11:28
Mistrzostwa Świata w plażówce

Już za tydzień mistrzostwa świata w siatkówce plażowej. Austriacka para jest ekipą stworzoną specjalnie na tę imprezę Clemens Doppler opowiada Strefie Siatkówki o przygotowaniach do turnieju, faworytach i o swoich wrażeniach ze Stavanger.


Doppler nie ukrywa, że mistrzostwa świata nie będą należały do łatwych turniejów. - Zagramy przeciwko najlepszym parom na świecie - zauważa. - To będzie dla nas spore wyzwanie, bo jesteśmy nową parą. Gramy ze sobą dopiero od dwóch miesięcy.

W związku z tym, że Mellitzer musiał zakończyć swoją grę na hali, przygotowania do mistrzostw znacznie opóźniły się. - Nasze przygotowania są krótkie, ale bardzo intensywne - mówi Clemens. - Mój partner musiał dokończyć sezon na hali, więc treningi zaczęliśmy dopiero w maju - podkreśla.

Cele takiej młodej pary, która niewiele ze sobą trenowała nie mogą być wygórowane. - Naszym głównym celem jest wyjście z grupy - mówi Doppler. Nie ukrywa, że być może Austriacy pokuszą się o więcej. - Potem czas pokaże - tajemniczo mówi.

Clemens Doppler wyraził również swoje przypuszczenia co do ewentualnych zwycięzców turnieju. Stawia na Amerykanów. - Myślę, że faworytami turnieju są mistrzowie olimpijscy, Rogers/Dallhauser. Clemens trzyma również kciuki za swoich bliskich kolegów. - Oprócz tego namieszać może sporo para niemiecka - Brink/Reckermann - mówi z nadzieją. - Wiadomo, mocni są również Brazylijczycy Harley/Alison. Myślę, że batalia o pierwsze miejsce rozegra się między tymi trzema ekipami.

Doppler jest zawodnikiem doświadczonym. To nie będą jego pierwsze mistrzostwa świata. Nawet nie drugie i nie trzecie.- Nie ma jakiegoś większego stresu. To już moje piąte mistrzostwa świata - mówi. - Wiem, jak wyglądają takie turnieje, jak się zachować na wielkich imprezach. Oczywiście nie zmienia to faktu, że jestem trochę podekscytowany.

Siatkarz bardzo chwali sobie Norwegię i Stavanger. - Turnieje w Stavanger są zawsze jednymi z najfajniejszych - mówi. - Bardzo lubię norweskie społeczeństwo. Tak samo jak miasto. Ze Stavanger mam tylko dobre wspomnienia - kończy.

*rozmawiał Maciej Nowocień (Strefa Siatkówki)


źródło: inf. własna

nadesłał: Maciej Nowocień

zgłoś błąd

Podziel się linkiem: facebook twitter gg wykop google