Aktualności Strefy Siatkówki

Martin Reader: Jesteśmy w stanie sprawić niespodziankę

20.06.2009, 10:38
Mistrzostwa Świata w plażówce

W kolejnym wywiadzie z serii „przygotowania do mistrzostw świata w Stavanger" Martin Reader opowiada o swoich ambitnych planach dotyczących imprezy. Kanadyjski siatkarz uważa, że jego para  może sprawić niespodziankę na turnieju.


Martin Reader to młody zawodnik. Ma 25 lat i w mistrzostwach wystąpi już chyba z weteranem kanadyjskiej siatkówki plażowej, Ahrenem Cadieux. Jakie są wrażenia Martina przed mistrzostwami? - Jestem bardzo podekscytowany i nie mogę doczekać się już tych mistrzostw - mówi. - To bardzo ważna dla mnie impreza. Przez dłuższy czas przygotowaliśmy się tylko do niej. Z pewnością w Stavanger damy z siebie wszystko - zapowiada Reader.

Przygotowania pary kanadyjskiej trwały już od początku roku. - Od stycznia do kwietnia trenowaliśmy w Brazylii z naszym trenerem - mówi Reader. - Tam było łatwiej poprawić umiejętności i uzyskać odpowiednią siłę. Myślę, że to najważniejsze, aby równać się z najlepszymi na świecie - ocenia. Oprócz tego zawodnik ma jeszcze za sobą występy w World Tourach. - Grałem w dwóch turniejach na początku sezonu, ale zmieniłem partnerów, więc trenowałem w dość specyficznych warunkach.

Martin Reader z pewnością może do szczęśliwych miast zaliczyć Brno. Dwa razy stawał tam na średnim stopniu podium. Jakie więc są założenia przed mistrzostwami świata? - Będą to moje pierwsze mistrzostwa świata. Mam nadzieję wyjść z grupy i wygrać chociaż jeden mecz poza nią - ambitnie mówi. - Najlepsze drużyny są bardzo silne, ale patrząc przez pryzmat naszych przygotowań, jesteśmy w stanie sprawić niespodziankę. A na pewno na boisku będzie wspaniała walka - zapowiada. Za faworytów, jak chyba każdy, uważa Harleya i Alisona. Nie ukrywa jednak, że Brazylijczycy mogą polec na placu boju. - Harley i Alison są faworytami. Ale uważam, że można ich pokonać. Zobaczymy, co czas pokaże.

Reader z natury jest spokojnym człowiekiem i trudno wyprowadzić go z równowagi. - To mój największy turniej w karierze, ale nie jestem zestresowany. Nie jestem nerwową osobą. Potrafię zachować zimną krew i wiem, co jest priorytetem na ten turniej. Nie ukrywa jednak, że nerwy pojawią się. - Jestem jednak pewny, że trema pojawi się, kiedy wylądujemy w Stavanger, ale jak na razie zachowuję stoicki spokój.

Jak na razie norweskie miasto nie jest najszczęśliwszym dla Readera. - W Stavanger byłem dwa razy, ale niestety za żadnym razem nie udało się awansować do turnieju głównego - mówi. Nie ukrywa jednak sympatii do tego miejsca. - Lubię to miasto i ludzi, którzy są zafascynowani siatkówką plażową. Jest tam trochę zimniej, niż w Kanadzie. Ale trenowaliśmy już w deszczu i na pewno nam nie przeszkodzi.


rozmawiał Maciej Nowocień (Strefa Siatkówki)


źródło: inf. własna

nadesłał: Maciej Nowocień

zgłoś błąd