Aktualności Strefy Siatkówki

Wisła Kraków myśli o grze w... I lidze

02.07.2009, 21:15
Wisła Kraków

W kwietniu siatkarki Wisły Enion Energia zostały zdegradowane do drugiej  ligi. Drużyna znalazła się więc najniżej w hierarchii od rozpoczęcia rywalizacji w systemie ligowym, czyli od pierwszej połowy lat pięćdziesiątych ubiegłego już stulecia.


Ostatnio pojawiła się jednak szansa ponownych występów w pierwszej lidze. Kłopoty ze startem w tej klasie rozgrywkowej może mieć Piast Szczecin, Calisia Kalisz, a także Budowlani Toruń. Polski Związek Piłki Siatkowej postanowił, że drugoligowcy, którzy wykupią tzw. dziką kartę zostaną dokooptowani do pierwszej ligi. - Koszt dzikiej karty to dwadzieścia tysięcy złotych - mówi prezes TS Wisła, Ludwik Miętta-Mikołajewicz . - Rozważamy ewentualność jej wykupienia, ale musimy zdobyć pieniądze. Tym samym żeby zagrać w pierwszej lidze wszystko musi zostać załatwione do połowy lipca.

Aktualnie prowadzone są - przez szefostwo Towarzystwa, jak i kierownictwo wiślackiej sekcji - rozmowy z ewentualnymi sponsorami. Z firmą Enion oraz z innymi podmiotami. W tym wypadku jako datę graniczną też postawiono sobie połowę lipca. - To winien być wystarczający czas, żeby dopiąć kwestie finansowe - kontynuuje prezes Miętta-Mikołajewicz. - Zarówno myśląc o ewentualności występów w pierwszej lidze, jak i w drugiej, jeśli nie doszłoby do wykupienia dzikiej karty.


W kwietniu, zaraz po spadku z pierwszej ligi, pojawiły się opinie, że "Biała Gwiazda" może mieć kłopoty nawet z grą w II lidze. Ze względów finansowych, a co za tym idzie także personalnych. - Teraz nie zauważam takiego zagrożenia - stwierdza sternik Towarzystwa. - Naturalnie musimy zgromadzić odpowiednie środki, ale w drugiej lidze zespół winien zagrać bez większych problemów. Z Lesławem Kędryną, jako trenerem. On bowiem jest pracownikiem klubu, nie miał więc kontraktu.

 


źródło: Gazeta Krakowska

nadesłał: Bartosz Wencław

zgłoś błąd