Aktualności Strefy Siatkówki

Nie wypada nie być liderem

18.11.2009, 13:18
ligi polskie - II liga

Komplet zwycięstw i bilans setów 27:0 - takim imponującym wynikiem mogą się pochwalić siatkarki z Murowanej Gosliny na półmetku rundy zasadniczej II ligi. Już po tej części sezonu nikt nie ma chyba wątpliwości, że zespół Marka Mierzwińskiego jest niemal murowanym faworytem w walce o awans.


Szkoleniowiec ekipy z Zielonych Wzgórz nie kryje zadowolenia z gry swoich zawodniczek. - Liczyłem się z tym, że będziemy czołowym zespołem w grupie. Powiem więcej, w składzie, którym dysponujemy wręcz nie wypadałoby być na innym miejscu w tabeli niż na pierwszym. I nie jest to zarozumialstwo z naszej strony, tylko realna ocena możliwości tej drużyny. Mamy w zespole dziewczyny, które z powodzeniem walczyły o medale mistrzostw Polski i trudno było oczekiwać, że będziemy przegrywać z ekipami opartymi na nastolatkach. Prawda jest taka, że mamy zupełnie inne cele niż większość drużyn w tej lidze - twierdzi Mierzwiński.

Nawet jednak on nie spodziewał się, że przewaga jego zespołu nad resztą stawki będzie tak wyraźna. W dziewięciu dotychczasowych meczach siatkarki z Murowanej Gośliny nie straciły nawet seta. - Już nie raz podkreślałem, że nie zależy nam na śrubowaniu statystyk. Nie będę rozpaczał, jeśli w jakimś meczu przegramy jedną partię. Bardziej zależy mi na samych zwycięstwach i na stylu, w jakim je odnosimy. A jaki on jest? Wydaje się, że zdecydowanie za wysoki jak na II ligę - uważa były szkoleniowiec reprezentacji Polski kobiet w siatkówce plażowej.

Na potwierdzenie tych słów można przypomnieć niedawne mecze zespołu z Murowanej Gośliny w rozgrywkach o Puchar Polski. Zespół trenera Mierzwińskiego najpierw bez problemów ograł w nich 3:0 wicelidera I ligi Chemika Police, a następnie po dramatycznym, pięciosetowym horrorze przegrał z Treflem Gdańsk -zdecydowanie najmocniejszą drużyną na zapleczu ekstraklasy.

Tak imponujące wyniki zespołu nie byłyby możliwe gdyby nie bardzo dobra gra liderek - Iriny Archangielskiej, Beaty Strządały, Pauliny Chojnackiej i Pauliny Dutkiewicz. - Najbardziej cieszy mnie to, że choć wszystkie mogłyby grać w PlusLidze Kobiet, to bardzo profesjonalnie podchodzą do spotkań z niżej notowanymi rywalami. W trudnych momentach, o ile takie są, potrafią wziąć ciężar gry na siebie, biorą pełną odpowiedzialność za wynik - zapewnia Mierzwiński. U boku tak doświadczonych siatkarek mogą się rozwijać młode talenty, których w Murowanej Goślinie nigdy nie brakowało. - Dla nich to świetna szkoła siatkówki. Zwłaszcza, że starsze koleżanki chętnie podpowiadają im jak mają się zachowywać na boisku. Takie rady są bezcenne - dodaje szkoleniowiec.

W drugoligowej tabeli zespół z Zielonych Wzgórz obecnie wyprzedza Jokera Mekro Świecie i ChTPS Chodzież. Rywalizacja w grupie (po rundzie zasadniczej rozegrana zostanie jeszcze faza play-off), to jednak tylko początek drogi do upragnionego awansu. Ten wywalczą, bowiem tylko dwie najlepsze drużyny z turnieju, w którym zagrają mistrzowie czterech grup II ligi. - Nie lekceważymy przeciwników z regionu, ale powoli zaczynamy też interesować się tym, jak wygląda sytuacja w pozostałych grupach. Z tabel wynika, że w podobnej sytuacji do nas są zespoły z Trzebnicy oraz Biłgoraja. One też jeszcze nie przegrały. Trudno jednak porównywać siłę tych drużyn, ponieważ poziom sportowy w poszczególnych grupach jest różny. Na dokładne analizy przyjdzie zresztą czas. Teraz skupiamy się na naszej lidze. Przed nami druga cześć sezonu zasadniczego, którą chcemy przejść równie efektownie jak pierwszą - kończy Marek Mierzwiński.

 


źródło: wielkopolskisport.pl

nadesłał: Danuta Rękawica

zgłoś błąd

Podziel się linkiem: facebook twitter gg wykop google