Aktualności Strefy Siatkówki

02.02.2010, 17:37

- Optymistycznie patrzę w przyszłość, nie czekając na decydujące mecze z Wieluniem i Politechniką. Chcemy wcześniej uzyskać przewagę punktową, żeby tych najważniejszych meczów nie grać pod wielką presją - mówi trener Jadaru Radom, Jan Such.

Jak ta trzytygodniowa przerwa w rozgrywkach wpłynęła na zespół?

Jan Such: - Zwiększyliśmy zdecydowanie motorykę. Przez dwa tygodnie, kiedy zawsze podczas ligi są dwie siłownie tygodniowo, my mieliśmy cztery, w poniedziałki, wtorki, czwartki i piątki i to były siłownie z wysokimi płotkami, bardzo dużo techniki, taktyki i wytrzymałości. Także podbudowaliśmy motorykę i to widać, zawodnicy zdecydowanie lepiej skaczą, są zdecydowanie szybsi i na dziś to wygląda bardzo fajnie. Optymistycznie patrzę w przyszłość, nie czekając na decydujące mecze z Wieluniem i Politechniką. Chcemy wcześniej uzyskać przewagę punktową, żeby tych najważniejszych meczów nie grać pod wielką presją. Jedziemy do Częstochowy walczyć o punkty. My jako jedyny zespół wygraliśmy z nimi za trzy punkty. Nawet Bełchatów przegrał za trzy. Jeśli Częstochowa przegrała, to przegrywała 2:3, a z nami przegrała za trzy punkty. Także jest to zespół, który nam leży. Oczywiście ćwiczyliśmy bardzo dużo przyjęcia zagrywki sposobem górnym, bo częstochowianie mają bardzo trudną "brazylijkę", szczególnie Nowakowski i Wiśniewski. Potem chcemy powalczyć u siebie z ZAKSĄ. Tak samo z Delectą, która u siebie gra słabiej i tam też jedziemy walczyć o punkty. W ten rundzie zagraliśmy już dwa mecze z uczestnikami Ligi Mistrzów i finalistami Pucharu Polski. Z Resovią przeciętny mecz i bardzo dobry mecz, na przewagi z Jastrzębskim Węglem. Teraz myślę, że przychodzą dla nas lepsze czasy.

Robert Prygiel wraca do pełnej dyspozycji, czy można się spodziewać go w pierwszej szóstce Częstochowie?

- Tak, jest duże prawdopodobieństwo, z tym że u mnie nikt nie może być do końca pewny miejsca w pierwszej szóstce, jest rywalizacja. Robert, to zawodnik, który jest doświadczony, który raczej będzie zaczynał, a czy będą zmiany, to zależy od jego postawy.

Czyli przerwa w rozgrywkach przyniosła pozytywne efekty?

- Tak, pozytywne. Co prawda był incydent z Kreekiem, jednak po nim zawodnik zaczął bardzo solidnie trenować i wie, że nie przyjechał tu na wczasy, tylko pomóc zespołowi w walce o utrzymanie.

Rozmawiał Michał Nowak - ksjadar.pl


źródło: ksjadar.pl

nadesłał: Bartosz Wencław

zgłoś błąd

Podziel się linkiem: facebook twitter gg wykop google