Aktualności Strefy Siatkówki

03.02.2010, 11:48

Po latach nieobecności wielka, europejska siatkówka znów zawitała do Kędzierzyna-Koźla. Przed siatkarzami Krzysztofa Stelmacha kolejne wyzwanie - spotkanie z Arkasem Izmir, który w ubiegłym sezonie triumfował w Challenge Cup.

Kędzierzynianie są w dobrej sytuacji przed rewanżowym spotkaniem na własnym boisku. Co prawda w pierwszym meczu w Izmirze tydzień temu ulegli 2:3, to jednak styl gry napawa optymizmem. W Turcji do zwycięstwa Arkasu swoje „trzy grosze" dorzucili również sędziowie. - To prawda, że sędziowie sporo pomogli Turkom. Mamy jednak sporą zaliczkę. Musimy zagrać swoje i będzie dobrze - podkreślił na łamach Gazety Wyborczej, siatkarz kędzierzynian Robert Szczerbaniuk, jedyny zawodnik grający w Kędzierzynie, który występował jeszcze w Mostostalu, odnoszącym wielkie sukcesy na europejskich parkietach.

ZAKSA aby znaleźć się ćwierćfinale musi wygrać. Najlepiej w stosunku 3:0 lub 3:1. W przypadku wyniku 3:2, o losach awansu rozstrzygnie dodatkowy, „złoty set". Na zwycięzcę rywalizacji ZAKSA-Izmir, w ¼ finału czeka już utytułowana CoprAtlantide Picenza. Włoski zespół grał w tegorocznej Lidze Mistrzów w grupie z Jastrzębskim Węglem. Mistrzowie z Półwyspu Apenińskiego zajęli trzecie miejsce w grupie E i „spadli" do Pucharu CEV.

Siatkarze z Kędzierzyna mają przed sobą gorący okres. Najpierw, dzisiejszy mecz z Arkasem, a już w niedzielę, czeka ich potyczka z Mistrzem Polski - Skrą Bełchatów. Choć mecze pomiędzy drużynami Krzysztofa Stelmacha i Jacka Nawrockiego zawsze są zacięte i emocjonujące, zdecydowanymi faworytami są coraz lepiej prezentujący się siatkarze Skry. - Grają bardzo dobrze, ale my będziemy chcieli im skutecznie uniemożliwić wygraną - zaznaczył Szczerbaniuk.


źródło: inf. własna / gazeta.pl

nadesłał: Jakub Bochenek

zgłoś błąd

Podziel się linkiem: facebook twitter gg wykop google