Aktualności Strefy Siatkówki

17.02.2010, 11:31

- Pierwszego dnia trenowało nam się ciężko, bo byliśmy po wyczerpującej podróży i nieprzespanej nocy, ale jesteśmy do tego przyzwyczajeni i wiemy, że z każdym dniem jest łatwiej - mówi przebywający na zgrupowaniu w Rosji Mariusz Prudel.

- Fajnie, że znów gdzieś wyjechaliśmy. Taki wyjazd się przyda, bo przynajmniej nie przebywamy cały czas we własnym „sosie", tylko mamy możliwość pograć z innymi parami - mówi reprezentant Polski w siatkówce plażowej.

Na zgrupowaniu w rosyjskiej Anapie przebywają dwie polskie pary żeńskie: Monika Brzostek/Karolina Sowała i Katrzyna Urban/Joanna Wiatr oraz dwa duety męskie: Grzegorz Fijałek/Mariusz Prudel i Michał Kądzioła/Jakub Szałankiewicz. Opiekę trenerską sprawują nad nimi trenerzy Sławomir Robert i Michał Szczytowicz. - W ośrodku, w którym mieszkamy, jest duża sala, siłownia i stołówka. Warunki są tu bardzo dobre, bo piasek jest podgrzewany - opowiada Mariusz Prudel.

Polscy zawodnicy, poza zwykłymi treningami, wezmą w Rosji udział w towarzyskim turnieju (18-21 lutego), w którym wystąpią też pary rosyjskie, estońskie i ukraińskie. - Są tu zawodnicy, którzy tak jak my w większości uczestniczyć będą w World Tourach. Część z nich grała nie tylko na plaży, ale też na hali, co stawia ich w lepszej sytuacji niż nas przed turniejem. Dlaczego? Bo po prostu mają lepsze warunki fizyczne niż my. Nie wynik będzie jednak tutaj najważniejszy, tylko to, żeby pograć z rożnymi przeciwnikami, wypróbować różne warianty - podkreśla „Prudi".

- Jeżeli chodzi o poziom gry, jaki prezentują dane pary, to póki co niczego konkretnego powiedzieć nie można, bo wielu zawodników dawno nie widzieliśmy w akcji. Możemy jednak domniemywać, że taki klasowy rosyjski zawodnik jak Dmitry Barsouk, na pewno wypadnie bardzo dobrze - dodaje.


źródło: PZPS

nadesłał: Bartosz Wencław

zgłoś błąd

Podziel się linkiem: facebook twitter gg wykop google