Aktualności Strefy Siatkówki
I liga M: Ślepsk lepszy od Spały

W zaległym meczu 20. klejki I ligi siatkarze Ślepska Suwałki we własnej hali pokonali wczoraj SMS PZPS I Spała 3:0. Taki wynik przewidział libero Ślepska Tomasz Knasiecki, który po operacji poczynania kolegów ogląda z trybun.
Tylko w pierwszym secie siatkarze SMS PZPS I Spała starali się pokrzyżować gospodarzom plan zdobycia trzech punktów. Nie wyszło, bo przy stanie 19:19 podopieczni Adama Aleksandrowicza wzięli się w garść, odskoczyli rywalom na cztery punkty (23:19) i pewnie wygrali seta 25:20.
Początek drugiej partii należał do młodych siatkarze ze Spały, którzy prowadzili nawet 5:2. Od tego momentu na parkiecie dzielił i rządził już tylko Ślepsk. Gospodarze zdobywali punkty seriami po 4-5 oddając rywalom na zdobycie jednego-dwóch. Partia w zasadzie bez historii i emocji 25:14 dla Ślepska. Trzeci set zakończył się taki samym wynikiem jak drugi. Przy stanie 8:8 Ślepsk odskoczył na 12:8, a później powiększał przewagę: 16:9, 22:13, by wygrać seta do 14. Mecz trwał w sumie zaledwie 76 minut.
Dzięki trzem punktom wywalczonym ze Spałą siatkarze Ślepska opuścili ostatnie miejsce w tabeli spychając na tę pozycję KS Morze Bałtyk Szczecin.
Ślepsk Suwałki SMS PZPS I Spała 3:0
(25:20, 25:14, 25:14)
Grzegorz Ryś (trener SMS PZPS I Spała): - Oba mecze ze Ślepskiem przegraliśmy po 0:3, czyli nie znaleźliśmy recepty na przeciwnika. Każdy z zespołów, które dziś są w dolnej części tabeli, ma jednak szanse na utrzymanie się w lidze. Bardzo ważne będą mecze bezpośrednie tych drużyn. W każdej z nich tkwi jakiś potencjał i rolą trenerów jest jego wykorzystanie oraz znalezienie słabych punktów przeciwnika. Z nami zespołowi z Suwałk to się doskonale udało. Nam niestety absolutnie nie.
Adam Aleksandrowicz (trener Ślepska): - Cieszą punkty i oby ich było jak najwięcej. Przed nami ważne spotkania i w każdym musimy coś zdobyć by liczyć na awans do ósemki dającej utrzymanie się w lidze. Dziś zagraliśmy przyzwoicie w przyjęciu i blokiem. Spała przyjechała bez trzech podstawowych zawodników, co ułatwiło nam trochę zadanie. Ale w pierwszym secie popełniliśmy chyba 11 błędów i było trochę nerwów w naszej grze. Później graliśmy już spokojniej, pewniej i było już o wiele lepiej. Tych trzech punktów potrzebowaliśmy tak, jak ryba wody. Odbiliśmy się do przysłowiowego dna i, mam taką nadzieję, zaczynamy wypływać na powierzchnię.
Tomasz Knasiecki (libero Ślepska): - A nie mówiłem, że będzie tak jak w Spale, czyli 3:0 dla nas. Kiedy się gra na mecz patrzy się inaczej niż z trybun. Dziś były chwile kiedy we mnie się wszystko gotowało. A, patrząc na wynik i przebieg meczu, nie wiem dlaczego. W zasadzie ani przez moment nasze zwycięstwo nie było zagrożone. Nie popełnialiśmy większych błędów, chociaż drobne się zdarzały. Ale siatkówka, jak każda gra zespołowa, jest grą błędów. My popełniliśmy ich mniej i wygraliśmy. Bardzo dobrze gra mój następca Kamil Łyczko. Jonas Rakickac wyraźnie lepiej czuje się na środku niż na pozycji przekątnego. Widać, że chłopcy wkomponowali się w zespół i są mocnymi punktami.
Zobacz również
Wyniki 20. kolejki i tabela I ligi mężczyzn
źródło: slepsksuwalki.pl
Zobacz również:
- Zdzisław Gogol: Błędy, błędy i jeszcze raz błędy
- Miłosz Zniszczoł: Dobrze się rozumiemy na boisku
- Ślepsk w środę odrobi zaległości i zagra z SMS Spała
- Krzysztof Makaryk: Każdy mecz rządzi się swoimi prawami
- I liga M: Fart i Morze Bałtyk odrobią zaległości






![Reprezentacja Polski na turnieju finałowym World Grand Prix 2010 [25-29 sierpnia 2010]](foto1/5/451/_mini.jpg)
![Reprezentacja Polski na World Grand Prix 2010 [20-22 sierpnia 2010]](foto1/5/450/_mini.jpg)
![Reprezentacja Polski na World Grand Prix [13-15 sierpnia 2010]](foto1/5/449/_mini.jpg)
![Reprezentacja Polski na World Grand Prix 2010 [6-8 sierpnia 2010]](foto1/5/448/_mini.jpg)

