Aktualności Strefy Siatkówki

Piotr Augustyn: Sezon zaliczam do udanych

09.03.2010, 20:44
Sosnowiec

Siatkarki WSH Płomień Sosnowiec zakończyły sezon w rozgrywkach drugiej ligi na trzecim miejscu. W walce o awans sosnowiczanki nie sprostały Politechnice Śląskiej Gliwice, przegrywając rywalizacje 1:3. - Mimo tego sezon zaliczam do udanych - mówi trener Augustyn.


W rundzie zasadniczej Płomień odniósł 13 zwycięstw i poniósł 7 porażek. Zespołowi zdarzały się momenty lepsze (wygrana z Mysłowicami) i gorsze (porażka z Olimpią Jawor), ale ostatecznie drużyna zajęła przed play-off znakomite trzecie miejsce. - Nie ukrywam, że przed sezonem liczyliśmy na to, że uda nam się wywalczyć trzecią albo czwartą lokatę. Łatwo nie było. Wzloty i upadki miał każdy zespół, ale na szczęście udało się zrealizować cel, jaki sobie postawiliśmy - wyjaśnia szkoleniowiec.

W walce o awans na drodze Płomienia stanęła Politechnika Śląska Gliwice. Po pierwszym przegranym spotkaniu wydawało się, że rywal jest poza zasięgiem. Niespełna kilkanaście godzin później Płomień zwyciężył 3:2 i miał losy rywalizacji w swoich rękach. - Niestety nie wykorzystaliśmy atutu hali w Prusie. Myśleliśmy, że uda nam się zagrać tak, jak za najlepszych czasów. Niestety rywalki były zbyt mocne, natomiast my robiliśmy za dużo własnych, niewymuszonych błędów. Byliśmy zespołem po prostu słabszym - tłumaczy Piotr Augustyn.

Teraz drużyna miała kilka dni wolnego, ale już w środę spotka się ponownie na parkiecie. - Przed nami okres roztrenowania. Trzy razy w tygodniu mamy zaplanowane zajęcia. Do końca kwietnia może rozegramy jeszcze jakiś turniej bądź kilka sparingów, ale to wszystko jest do uzgodnienia z innymi drużynami. Na dzień dzisiejszy powoli zamykamy rozdział sezonu 2009/10 i musimy zacząć myśleć o kolejnym - dodaje trener.

A jakie plany ma Płomień na następny sezon? - Przede wszystkim musimy dopiąć sprawy organizacyjne. Nie wiemy jeszcze, kto zostanie z obecnych sponsorów a kto się wycofa. Bez tego nie ma nawet sensu rozmawiać z potencjalnymi zawodniczkami, jakie chcielibyśmy pozyskać. Do tego dochodzi sprawa hali przy Żeromskiego. Nie może być tak, że cały sezon gramy właśnie tam, a najważniejsze mecze play-off rozgrywamy w liceum - wyjaśnia szkoleniowiec, który podkreśla, że ten sezon miał ogromne znaczenie dla zespołu. - W poprzednim roku walczyliśmy o utrzymanie. Teraz mieliśmy szansę bić się o awans. Jak na młody i jeszcze niezgrany dobrze zespół pokazaliśmy, że mamy potencjał i stać nas na wiele. Te rozgrywki nauczyły nas czegoś nowego. Trzeba wyciągnąć wnioski i przygotować się na najbliższy sezon jeszcze lepiej.

*Autorem artykułu jest Michał Grzyb (sosnowiec.info.pl)


źródło: sosnowiec.info.pl

nadesłał: Magdalena Rzepka

zgłoś błąd

Podziel się linkiem: facebook twitter gg wykop google