Aktualności Strefy Siatkówki

12.07.2010, 09:28

Daniel Castellani wreszcie postanowił zabrać głos w bardzo szeroko komentowanej kwestii wykluczenia rozgrywającego BetClic Trentino z reprezentacji. - Kto nie potrafi poświęcać się dla grupy, ten nie będzie u mnie grać - mówi stanowczo.

Podstawowym zarzutem Argentyńczyka wobec Żygadły jest to, że zwrócił się ze swymi pretensjami nie do sztabu trenerskiego, a bezpośrednio do mediów. - Jestem wściekły, bo ta sprawa nie powinna być tak rozegrana - mówi szkoleniowiec biało-czerwonych w wypowiedzi dla „Przeglądu Sportowego".

Łukasz Żygadło swą decyzję o rezygnacji umotywował brakiem możliwości treningu z kadrą, który nie pozwolił mu walczyć o pozycję pierwszego rozgrywającego w kadrze. Trener reprezentacji Polski raz jeszcze powtarza, że to kłamstwo. Tłumaczy, że wówczas wicemistrz Włoch nie znalazł się w meczowej dwunastce i wedle ustaleń zarówno jego treningi jaki i innych „wolnych" graczy wyglądały inaczej. - Miałem robić wyjątek dla Łukasza? - pyta retorycznie Castellani. Według niego sytuacja przybrała tak nieprzyjemny obrót, ponieważ Żygadło nie zgadzał się z decyzją trenera o wyborze Grzegorza Łomacza.

Oprócz tego Daniel Castellani zarzuca byłemu już reprezentantowi Polski zbytnie skoncentrowanie na własnej osobie, a nie na zespole. - Jego kłopotem było to, że osobiste problemy, oczekiwania przedkłada nad dobro drużyny. Takich zachowań nie akceptuję - mówi z naciskiem trener. - Kto nie pracuje na to, żeby zespół był lepszy i nie potrafi się dla grupy poświęcać, ten nie będzie u mnie grać. Przynajmniej dopóki to ja tu rządzę - kończy.

Zwycięstwem 3:1 nad reprezentacją Niemiec Polacy zakończyli zmagania w tegorocznej Lidze Światowej.  Jak trener ocenia te występy? Castellani przede wszystkim podkreśla, że awans do Final Six był dopiero na trzecim miejscu wśród celów stawianych przed rozpoczęciem sezonu reprezentacyjnego. Przed nim uplasowały się: rozwiązanie problemów zdrowotnych zawodników, ustabilizowanie formy kluczowych graczy, a także dalsze „ogrywanie" młodych zawodników na arenie międzynarodowej. Argentyńczyk jest optymistą co do dalszych poczynań reprezentacji. - Zaczynaliśmy od zera, a udało nam się już wiele zrobić - podkreśla.


źródło: inf. własna / Przegląd Sportowy

nadesłał: Magdalena Neumann

zgłoś błąd

Podziel się linkiem: facebook twitter gg wykop google