Aktualności Strefy Siatkówki

Dymisja i zawieszenia po feralnym meczu w Rzeszowie

06.02.2012, 14:38
gwizdek

Nie milkną echa sobotniego meczu 13 kolejki PlusLigi pomiędzy Resovią Rzeszów a ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, który sędziowie zakończyli w czwartym secie przy stanie 24:14 dla gospodarzy. Osoby arbitrów znalazły się na świeczniku. Czy polecą głowy?


Tego na razie nie wiadomo. Pewne jest natomiast, iż sędziowie tego spotkania zostali tymczasowo zawieszeni. - W związku z wydarzeniami na meczu PlusLigi Asseco Resovia - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle decyzją Prezydium WS PZPS kol. kol. Zbigniew Milan, Waldemar Niemczura, Wojciech Kasprzyk oraz Bartosz Serwatko nie będą nominowani na zawody szczebla centralnego do czasu wyjaśnienia sprawy - podaje komunikat na stronie sedziowie.pzps.pl.

Jak podaje Przegląd Sportowy, Bartosz Serwatko, który w trakcie feralnego meczu pełnił obowiązki sekretarza, sam powiadomił drogą mailową Andrzeja Lemka, szefa wydziału sędziowskiego, o swojej rezygnacji z prowadzenia spotkań. Na razie nie wiadomo, czy dymisja została przyjęta.

Przypomnijmy, spotkanie pomiędzy wiceliderem ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle a zajmującą trzecie miejsce Resovią Rzeszów zakończyło się, gdy podopieczni Andrzeja Kowala prowadzili 2:1 w setach, a w czwartej partii 24:14. O przedwczesnym zakończeniu meczu poinformowali statystycy obu zespołów, jednak sędzia główny Waldemar Niemczura zakończył spotkanie, natomiast komisarz zawodów Jerzy Kajzer uhonorował Györgya Grozera nagrodą MVP meczu. Kibice zaczęli opuszczać halę, natomiast zawodnicy udzielali wywiadów, dawali autografy, po czym udali się do szatni. Po dłuższej chwili główny arbiter poprosił do siebie obu kapitanów i zadecydował, iż należy dograć mecz do końca, a zawodnikom dał 5 minut na stawienie się na boisku. Trener ZAKSY Krzysztof Stelmach tłumaczył, że jego zawodnicy są pod prysznicem oraz na kontroli antydopingowej, natomiast rzeszowianie w komplecie stawili się na placu gry. - Nie ma znaczenia, że zawodnicy byli w szatni. Po podjęciu decyzji o wznowieniu meczu mieli obowiązek wrócić na boisko. Ponieważ ZAKSA odmówiła dogrania brakującego punktu, sprawą zajmą się władze PlusLigi - stwierdził Jerzy Kajzer.

Jak podaje Przegląd Sportowy, "wykluczony jest wariant dogrania brakującego punktu". Regulamin mówi, że w momencie, gdy zespół odmawia dokończenia spotkania, rywalowi przysługuje walkower. Kwestia rozstrzygnięcia meczu pomiędzy Resovią a ZAKSĄ zostanie podjęta w najbliższą środę na posiedzeniu zarządu Komisji Ligi.


źródło: SportoweFakty.pl / sport.pl / Przegląd Sportowy

nadesłał: Mikołaj Lipowski

zgłoś błąd

Podziel się linkiem: facebook twitter gg wykop google