Aktualności Strefy Siatkówki
- Uważam, że zabrakło nam troszkę konsekwencji w czwartym secie, który moim zdaniem powinien zostać po naszej stronie - mówiła po zwycięskim meczu z Silesią Volley Justyna Sachmacińska. Krakowianki wygrały 3:2, choć mogły zwyciężyć nawet 3:1.
Patrząc na tabelę byłyście faworytem spotkania z Silesią, ale zwycięstwo musiałyście wręcz wyszarpać przeciwniczkom. Po raz kolejny zobaczyliśmy więc, jak wyrównana jest ta liga. Jakbyś oceniła to spotkanie już tak na chłodno?
- Uważam, że zabrakło nam troszkę konsekwencji w czwartym secie, który moim zdaniem powinien zostać po naszej stronie. Mogę tylko pogratulować dziewczynom z Mysłowic walki do ostatniej piłki. Możliwe też, że poczułyśmy się w tej końcówce już zbyt pewnie. Najważniejsze jednak jest to, że przywiozłyśmy dwa punkty.
Wynik sprawą otwartą był niemal do samego końca. Co twoim zdaniem zadecydowało, że dwa punkty wraz z wami pojechały do Krakowa?
- Myślę, że dobra gra całego zespołu. Trener zaangażował w to zwycięstwo całą drużynę i uważam, że wszystkie się wywiązałyśmy z tego zadania.
Można też powiedzieć, że blisko było, abyście wyjechały stamtąd z kompletem punktów. Czy w związku z tym nie macie jakiegoś poczucia niedosytu?
- Oczywiście, że mamy. Złapałyśmy swój rytm i bardzo dobrze nam się grało. Nie jestem w stanie odpowiedzieć, czemu go zgubiłyśmy w końcówce czwartego seta.
Ten mecz jest już jednak historią. Przed wami kolejne pojedynki, najpierw 11 lutego z Ostrowcem, a potem 15 lutego z Trzebnicą. Rywale są notowani niżej, ale to chyba nie oznacza, że czekają was przysłowiowe spacerki...
- Do każdego meczu podchodzimy jednakowo przygotowani i skoncentrowani. Nie ma to znaczenia, czy jest to lider czy outsider. Ostatni mecz pokazał, że wszystko może się wydarzyć, więc ciężko pracujemy, by czuć się pewnie na boisku.
Zapytam jeszcze o twoje zdrowie. Odczuwasz jeszcze jakieś skutki niedawnego urazu?
- Odczuwam. Staw jest troszkę ,,rozklekotany", ale żeby w 100% wrócić do zdrowia musiałabym odpocząć przynajmniej 2-3 tygodnie. Priorytetem jest teraz gra i pewne miejsce w czwórce, dlatego rehabilitacją zajmę się pewnie dopiero po sezonie.
* rozmawiała Ewa Koperska (Strefa Siatkówki)
źródło: inf. własna
Zobacz również:
- I liga K: W 17. kolejce bez niespodzianek
- Wojciech Lalek: Ten zespół jest silny
- I liga K: Trzy punkty w debiucie nowego trenera Chemika
- I liga K: Kontrowersje z sędziami w Murowanej Goślinie
- Ewa Kwiatkowska: Zagrałyśmy bardzo dobre spotkanie





![Turniej 1/2 finału MP młodziczek [5-6 maja 2012]](foto1/12/694/_mini.jpg)
![World Tour Silesia Open [29 kwietnia 2012]](foto1/13/693/_mini.jpg)
![PlusLiga: Delecta Bydgoszcz - AZS Częstochowa [25 kwietnia 2012]](foto1/1/692/_mini.jpg)
![Mecz Nadziei [22 kwietnia 2012]](foto1/14/691/_mini.jpg)


