Aktualności Strefy Siatkówki

Przybywa amatorów, również w Tarnobrzegu

18.05.2009, 12:37

Jacek Szarek był siatkarzem Stali Mielec, z tą dyscypliną sportu związał swoje życie. Dziś gra w siatkę amatorsko i prowadzi kancelarię Radcy Prawnego. Mimo swych 55 lat nadal gra w siatkówkę i ani myśli kończyć „kariery".


Prezes Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia Sympatyków Piłki Siatkowej Jacek Szarek od 40 lat związany jest z siatkówką. Jak mówi, to najpiękniejsza i najsprawiedliwsza dyscyplina sportu, bez której nie potrafi żyć.

Jak Szarek prowadzi w Tarnobrzegu biuro radcy Prawnego, tym zarabia na życie. Siatkówka jest jego hobby, kiedy tylko może gra w nią, realizuje się też jako działacz. Piastuje funkcję prezesa Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia Piłki Siatkowej.

 

W siatkówkę grał w Stali Mielec, ale było to tylko w juniorskich czasach. Jako senior zawodowo nie grał nigdzie, poświęcił się nauce. Po studiach zamieszkał w Tarnobrzegu i jest tu już przeszło 30 lat. Mimo swych 55 lat nadal lubi serwować, zbijać, kiwać i blokować. W niedawno zakończonym sezonie Tarnobrzeskiej Amatorskiej Ligi Piłki Siatkowej reprezentował barwy drużyny Morgana Tarnobrzeg, która zajęła pierwsze miejsce.

 

- Poziom tegorocznych rozgrywek był bardzo wysoki, zresztą z roku na rok notujemy ciągły postęp. Ważne jest to, że dorobiliśmy się nowych siatkarzy, którzy brali w minionym sezonie udział w rozgrywkach czwartej ligi, pod nazwą Bartosze Tarnobrzeg. Z roku na rok przybywa nam młodzieży, a ta autentycznie podnosi poziom - mówi.

 

Przez wiele lat pierwsze miejsce w rozgrywkach siatkarzy amatorów było zarezerwowane dla drużyny złożonej z byłych siatkarzy drugoligowej Siarki Tarnobrzeg grającej pod nazwą Siarkopolanie. - W tym sezonie też grali dobrze, ale to było za mało by zając miejsce na podium, ale to pokazuje jak wysoki był poziom rozgrywek. My, drużyna Morgana byliśmy najlepsi - mówi szeroko uśmiechając się.

 

Pan Jacek tęskni za czasami, kiedy siatkarze Siarki grali w drugiej lidze, a siatkarki Siarki w pierwszej. Można go spotkań na każdym meczu dziewcząt z Anser-Siarki Tarnobrzeg, nie tylko ogląda, ale także kibicuje. - Marzy mi się, by siatkarki z Tarnobrzega znów zagrały w pierwszej lidze, a siatkarze w drugiej. A przecież marzenia się spełniają - dodał pewnym siebie głosem


źródło: Echo Dnia

nadesłał: Bartosz Wencław

zgłoś błąd

Podziel się linkiem: facebook twitter gg wykop google